29 marca 2008
Google: Windows lepszy od Linuksa? Get The Facts!
Kategorie: internet, komputery, linux, Ogólne, Techblog | 11:21:41Reklama jest dźwignią handlu. Każdy to wie. Od jakiegoś czasu Microsoft toczy kampanię Get The Facts, która polega nie na tym, żeby poznać dobre strony systemów Windows Server, ale na tym aby pokazać jak złe są systemy Linux. Takie działanie ze strony Microsoftu to dowód na to, że niepozorny system rozwijany przez grono zapaleńców nagle stał się zagrożeniem. Nawet największa wyszukiwarka Google po wpisaniu hasła "linux" zwraca link sponsorowany:

Czytałem część dokumentów ze strony Microsoftu. Są tam porównania, wywiady, po prostu dzieło sztuki webmasterskiej. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na to, że każda informacja o tym, że ktoś przesiadł się na Windows Server jest wkomponowana w gazetę?. To zabieg socjotechniczny. Zazwyczaj gdy czytamy coś w gazecie, w dodatku na pierwszej stronie, to jest to ważna informacja, prawdziwa, warta uwagi. Każde zdjęcie w Get The Facts przedstawia jakiegoś uśmiechniętego przedstawiciela firmy, który opowiada jak to Windows Server wprowadził porządek w jego firmie. Super.
Jest kilka faktów w tej kampanii, które mogę zakwestionować. Jest też kilka takich, z którymi nie chce mi się walczyć. Mogę przyznać, że Windows Server jest lepszy w jakiejśtam integracji jednostek firmy i tak dalej.
Opłata za serwer z oprogramowaniem Red Hat Enterprise Linux 5 Advanced bez dodatkowych funkcji, takich jak: serwer aplikacji i możliwość pracy w klastrze, wynosi 2.499 dolarów w skali roku.
No i to jest to, co mnie zraziło. Dlaczego Red Hat? Dlaczego piszą "Porównaj Windows z Linux" a nie "Windows z Red Hat Linux?". Równie dobrze mógłbym wziąć Windows 3.11 i porównywać go z Solarisem. No bo dlaczego akurat wynalazek redhata miałby przesądzić o tym czy jedna gałąź systemów jest lepsza od drugiej?
Czytając te artykuły i widząc loga wielkich firm naszła mnie chwila zwątpienia. Wkońcu wielcy giganci nie mogą się mylić, prawda? ;-). Zaraz jednak sobie przypominałem, że Google chodzi na okrojonych wersjach linuksa, podobnie jak youtube i podobno kiedyś nawet strona Microsoftu chodziła na serwerach pod kontrolą systemu FreeBSD. Nie wspominając już o tym, że Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe z mojego rodzinnego miasta ma troche serwerów na SuSE Linux.... A właśnie! Czyżby kampania Microsoft ominęła SuSE Linux? Dlaczego? Może to przez sławną umowę Novell-Microsoft nasz gigant poczuł braterskie więzi? Tekstów o niższości SuSE nie widziałem na stronie M$u. To tylko dowodzi stronniczości testu i widocznej walki z konkretnymi firmami.
Jakkolwiek Windows Server nie byłby wychwalany ja swoje wiem. Gdy chciałem sobie na komórkę wysyłać informację o anomalnych obciążeniach systemu, kosztowało mnie to kilka linijek prostego skryptu. Pod Windows nie zrobiłbym czegoś takiego bez zewnętrznej aplikacji, która najprawdopodobniej zajmowała by więcej miejsca z tytułu interfejsu graficznego, nie byłaby elastyczna i modularna i umożliwiałaby czytanie tylko jednego formatu logów. Niezależnie od tego co napisze Microsoft nie zmieni to faktu, że setki routerów dlinka mają zainstalowanego linuksa. Nie zmieni to faktu, że linux hostuje youtube, umożliwia mi legalne pracowanie na komputerze za darmo. Analogicznie nie zmieni to faktu, że nagle linuksowy serwer w mojej szkole przestanie udostępniać internet. Get My Facts! ;-)
PS. Chciałem napisać tą notkę w bardziej poskładany sposób, ale taka burza myśli wydała mi się odpowiednia. Może ktoś coś z tego zrozumie ;-)
29 marca 2008 o 11:54:27
Jak dla mnie to jest po prostu жалостЬ.ру. I też mnie zażenowało to porównanie z Red Hatem. To tylko świadczy, że taki Debian, czy Gentoo, a o Free i OpenBSD nie wspomnę to już za duża konkurencja ;)
29 marca 2008 o 11:56:07
Masz rację. ;-) Ale o BSD nie wspominają bo te systemy mają za mały procent rynku, żeby był sens z nimi walczyć.
29 marca 2008 o 11:57:46
Ale nie zmienia faktu, że BSDeki są świetne. Choćby Yahoo zdaje się używało(używa?) FreeBSD.
Jeśli mnie pamięć nie myli, serwer MSa też leżał(leży?) na FreeBSD
29 marca 2008 o 12:03:56
sorki za drobny OT : w jaki sposob wysylasz sobei dane przez SMS? :>
29 marca 2008 o 12:08:30
MS próbuje zgnoić Red Hata za to, że nie podpisał umowy.
29 marca 2008 o 12:22:09
@Elwis: już nie leży bo ktoś zrobił o to halo i się wycofali żeby ktoś tego medialnie nie wykorzystywał. Ja BSD mam na dwóch maszynach. Jedna robi za serwer shell a druga jako router DSL i nie mam powodów do narzekania.
@D4rky: tak samo jak maila. +48NUMER@text.plusgsm.pl - tego adresu nie jestem pewien, ale w przypadku plusa i o ile pamiętam ery to jest po prostu adres email z którego maile lecą na komórkę. Był też kiedyś taki skrypt sms ale to różnie bywa. Wiem natomiast że w orange tak sie nida. Trza załozyć sobie multibox na orange.pl wtedy dostajemy mail, którego treść jest nam przysyłana sms'em.
29 marca 2008 o 13:15:07
chyba chodziło wam o to że w pewnym czasie (jakiś wirus ddosował serwery MS) strony MS były hostowane przez akamai, które działa chyba głównie na linuksie, zreszta akamai ma ciekawych klientów :)
http://www.akamai.com/html/customers/customer_list.html
29 marca 2008 o 13:17:24
Najprawdopodobniej mamy to samo na myśli. ;-]
29 marca 2008 o 14:33:05
@phisikus
http://blog.ludwikc.net/2007/11/01/microsoft-google-phishing/
29 marca 2008 o 23:45:23
D4rky, jest też coś takiego jak smssend. Działa do wielu sieci.
30 marca 2008 o 00:04:24
Bete - do Ery nie dziala. Do Orange chyba nie dziala (wymaga mboksa, a on ma smieszne limity). Do Plusa nie sprawdzalem.
30 marca 2008 o 00:27:24
D4rky: ja mam mbox'a gold to limitow nie ma ;]
ludwikc: dzieki za link. ;]
30 marca 2008 o 00:31:45
Phisikus - z tego co widze, mbox gold ma limit 100 sms Oo"